Wyjasnienia
0
Zapewne pamiętasz mój sławetny upadek, który był emitowany we wszystkich telewizjach? Mam nadzieję że podczas czytania tego posta oglądałeś już to wydarzenie, ponieważ zdradzę trochę mojej historii, a przecież pisana jest nudna. Lepszy jest ekran telewizora, poza tekstem ukazujący także emocje i wszystkie szczegóły - metody działania. Ale wracając...
Jeśli oglądałeś ostatni reportaż to wiesz zapewne, że nie umarłem. Postaram się jednak wyjaśnić co stało się potem.
Nie mogłem tak po prostu wrócić... To by było za sentymentalne. Nie. Postanowiłem poczekać parę miesięcy. Policja mnie szukała, John rozpaczał, a ja musiałem się ukryć. Wymyśliłem że wybiorę się do Polski. Ładny kraj, na naukę języka potrzebowałem tydzień. Jak na razie idzie mi całkiem nieźle. Postanowiłem nie udzielać się zbytnio w telewizji i biorę się za mniejsze sprawy. Będę się z Wami dzielił moimi niektórymi sprawami, pokażę Wam parę sztuczek i pojawi się pewnie też parę zagadek detektywistycznych. Oczywiście jeśli będziecie zainteresowani. Słyszałem że Polacy to bardzo inteligentny naród, dlatego to doświadczenie może wydać się ciekawe.
Tak na koniec - do Londynu wrócę gdzieś po wakacjach, koło września - na razie mój angielski blog jest wstrzymany a pisał będę tutaj.


0 komentarze: